Od 1 grudnia tylko E-ZLA. Co zmienią w naszym podejściu do wykorzystania zwolnień lekarskich?

Nadchodzi cyfrowa zmiana

Od dawna mówiło się o wprowadzeniu zwolnień lekarskich tylko w formie elektronicznej. Nieco od ponad 2 lat istnieje już możliwość wystawienia przez lekarza zwolnienia elektronicznego, ale funkcjonowało ono równocześnie ze zwolnieniem w formie papierowej. Od 1 grudnia 2018 roku do obiegu mają wejść tylko e-zwolnienia. Co wobec tego zmieni się w podejściu do wykorzystywania zwolnień lekarskich wśród pracowników?

Mniej biurokracji i szybka informacja

Mniej papierowej roboty oraz natychmiastowa informacja, co dzieje się z pracownikiem. To główne korzyści wynikające z mającej pojawić się w grudniu tego roku zmiany. Każdy pracodawca, który posiada profil na PUE-ZUS, otrzymuje natychmiast wiadomość o wystawieniu jego pracownikowi elektronicznego zwolnienia lekarskiego. Jednocześnie drogą cyfrową dokument trafia do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, co odciąża pracodawcę i lekarza od dodatkowych obowiązków. Zyskają również pacjenci, którzy musieli do tej pory pamiętać o dostarczeniu zwolnienia w ciągu 7 dni od momentu jego otrzymania. Do tej pory tępo wprowadzania zmian na elektroniczne zwolnienia lekarskie nie było zadowalające. Pod koniec grudnia ubiegłego roku liczba wystawianych tą drogą zwolnień wynosiła jedynie 3%. W tym roku, na koniec marca liczba ta wyniosła już do około 17%, co stanowiło efekt intensywnej promocji e-ZLA przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Ustawa, która wprowadza w życie tylko zwolnienia w formie elektronicznej ma przyspieszyć tempo pojawiających się zmian, które są korzystne zarówno dla pracowników, pracodawców oraz ZUS.

Zwiększony monitoring

Jednym z celów wprowadzenia zmian w systemie wystawiania zwolnień lekarskich była zwiększona kontrola procesu wystawiania zwolnień. Gdy pracownikowi zostanie ono wystawione po wizycie u lekarza, pracodawca otrzyma natychmiastową wiadomość min. o tym gdzie pracownik będzie przebywał w trakcie zwolnienia oraz jak długo ono potrwa. Przyspieszy to zdecydowanie proces decyzyjny i informacyjny w każdej firmie. W praktyce pracodawcy bardzo późno otrzymywali informacje o zwolnieniach. Często były to szczątkowe dane i nie zawsze pochodziły bezpośrednio od samego pracownika. Ponadto w sytuacji podejrzenia nadużycia, pracodawca był zablokowany podjęciem działań, jeśli nie otrzymał zwolnienia na czas. To główna zmiana – w sytuacji, gdy będziemy mieli podejrzenie nadużycia i w związku z tym będziemy chcieli przeprowadzić proces kontroli zwolnienia lekarskiego, możemy podjąć działania natychmiastowe. Mowa tu zarówno o działaniach kontrolnych ZUS, jak i o pracodawcy, który w myśl Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie szczegółowych zasad i trybu kontroli prawidłowości wykorzystywania zwolnień lekarskich od pracy oraz formalnej kontroli zaświadczeń lekarskich może taką kontrolę przeprowadzić.

Mniejszy problem z fałszywymi L4?

Nie mam co do tego wątpliwości, że po wprowadzeniu elektronicznych zwolnień lekarskich problem nadużyć nie zniknie. Zdecydowanie nadal będą pojawiać się problemy związane z niewłaściwym wykorzystaniem zwolnień. Zarówno w sytuacjach, które dotyczą samej choroby, jak i w fałszowaniu samych zwolnień, szczególnie, że z roku na rok obserwujemy wzrost pojawiających się nadmiernej ilości nieuzasadnionych zwolnień lekarskich wśród polskich pracowników. Te drugie miejmy nadzieję będą jednak coraz większą rzadkością, gdy e-ZLA zwita z nami na dobre.

 

Więcej o nadmiernej absencji i nadużywaniu zwolnień lekarskich znajdziesz poniżej:

Akademia Zarządzania Absencją

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI, ABY WYBRAĆ OFERTĘ SKROJONĄ NA MIARĘ


Telefon: 720 773 530
E-mail: biuro@absence.pl


facebook-logo